• mk

Diabeł tkwi w szczególe, w cząsteczkach dokładnie

Updated: Sep 22, 2019

Może zacznijmy od początku. O co w ogóle chodzi z tym globalnym ociepleniem? Jaki efekt cieplarniany? Greenhouse gas? To chyba dobrze że green? O co tyle dramatu, przecież chodzi tylko o 1,5 stopnia celsjusza, czy nie?

Zrozumienie istoty problemu jest kluczowe. To taki fundament, bez tego no cóż...domu nie postawimy. Spokojnie, postaram się to łatwo zobrazować, przecież to nie fragment zeszytów naukowych ;)

Generalnie globalne ocieplenie o którym jest mowa to zjawisko ocieplania atmosfery naszej planety, za które odpowiedzialny jest efekt szklarniowy (“greenhouse effect” po angielsku), za którego powstanie odpowiedzialny jest człowiek. Kropka. Już tłumaczę.

Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, kiedy rozpoczęła się era przemysłowa, bo to wtedy zaczęliśmy masowo wydobywać węgiel, ropę i gaz ziemny. Wiecie jak to jest, że nic w naturze nie ginie? Globalne ocieplenie to tego najlepszy przykład. Bo wszystko to co było i jest pod ziemią, zużywamy na energię - której potrzebujemy żeby ogrzać nasze domy, zatankować auto i tak dalej. Niestety efektem ubocznym tekiego cudu są wszystkie gazy (głównie dwutlenek węgla, ale też para wodna czy metan - chociaż źródła tego ostatniego to bardziej "śmierdzący problem") które wędrują prosto do atmosfery. Nie byłby to może problem, gdyby skala takich przemian nie była taka ogromna. Z każdego litra benzyny powstają szkodliwe gazy, z każdego kilograma węgla powstają szkodliwe gazy. A teraz przełóż to na skalę globalną. Są to liczby tak duże jak numery konta bankowego. Tak na marginesie po rosyjsku “szkodliwy” znaczy wredny i chyba coś w tym jest.

Co dalej? Dalej jest już tylko cieplej. Bo to wszystko co było pod ziemią a teraz jest w atmosferze, blokuje nam troszkę przepływ ciepła z ziemi do kosmosu. Te wszystkie cząsteczki CO2 i całej reszty się ze sobą ładnie łączą, łapią się za łapki i tworzą pewnego rodzaju barierę, parasol, przez który ciepło (które dotarło na ziemię od słońca) nie może się wydostać. A skoro nie może się wydostać to zostaje na ziemi i robi się coraz cieplej i cieplej. Tworzy się efekt szklarniowy. Bo tych wrednych gazów każdego dnia, w każdej minucie i sekundzie przybywa a nie ubywa. Takie to proste.

No to teraz o co chodzi z tym 1,5°C? Zanim do tego dojdziemy, chcę tylko jasno i wyraźnie napisać, że globalne ocieplenie ma tragiczny PR albo marketing (nigdy nie zrozumiem różnicy) ale o tym napisze pewnie w oddzielnym poście.

Mówiąc o 1,5°C mówimy o globalnej temperaturze. Broń Boże nie tej którą widzisz u siebie w aucie albo w domu na termometrze. Nie nie nie! Chodzi o temperaturę globalną. Naukowcy z całego świata (a dokładnie Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu, w skrócie IPCC) sporządzili modele które przedstawiają powiedzmy “scenariusze naszej przyszłości”. Z ich wyliczeń (brzmi ładnie, ale to lata naukowych analiz i kalkulacji z ogromną ilością danych, zależności itd) wynika, że jeśli wyemitujemy tyle gazów że temperatura globalna ociepli się o więcej niż 1,5 stopnia Celsjusza to powiedzmy sobie szczerze, życie na naszej planecie będzie dla nas wyzwaniem każdego dnia, niestety.

To 1,5 stopnia Celsjusza odpowiada wartości X CO2, której nie możemy przekroczyć (dokładnie 1 stycznia 2018 roku, było to 420 giga ton dwutlenku węgla, ale wyemitowaliśmy już więcej niż 60 giga ton więc zostaje nam 360 giga ton). Szybka kalkulacja. Skoro w ciągu roku wyemitowaliśmy więcej niż 60 Gt CO2, to jeśli nic nie zmienimy to za jakieś 6 lat przekroczymy założone 420 Gt emisji i globalna temperatura będzie wzrastać powyżej 1,5 stopnia. (Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej szukaj pod hasłem: budżet emisji). Teraz już widzisz dlaczego to taki PALĄCY PROBLEM. Czas ma tu ogromne znaczenie.


Co się stanie jeśli będziemy emitować więcej? Tutaj jest to wszystko ładnie rozpisane: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/porownanie-nastepstw-zmiany-klimatu-306

Przeczytaj to koniecznie! Bez tego ani rusz!

Na dziś wystarczy. Jeśli chcesz wiedzieć więcej zobacz dokument “Before the flood” (tłumaczenie: Przed powodzią), z Leonardo DiCaprio. Znajdziesz go na Netflixie i na Youtubie.

W następnym poście napiszę o punktach krytycznych. Czyli o takich momentach/ procesach do których urzeczywistnienia nie możemy dopuścić, bo ich odwrócenie będzie poza jakąkolwiek ludzką kontrolą. To będzie taki “must have” Twojej wiedzy, potem już będzie tylko z górki ;)

Do usłyszenia!

MK


  • Facebook
  • Instagram

    ©2019 by Klimatycznie.org.